Kiedy ciało prowadzi, umysł może na chwilę odpocząć
- anetanowak2023
- 3 dni temu
- 1 minut(y) czytania

„Ciało mieści w sobie wszystkie rodzaje napięć i mrocznych sił.
Ale jest również potencjalnym źródłem zadziwiającej energii.
Mieści w sobie wyobrażenia, sny, obawy, skojarzenia, marzenia, język.
Ma tak wiele możliwości, że nie jesteśmy w stanie nawet zacząć ich rozumieć.
Ruch jest tym, dzięki czemu może zacząć zmniejszać dystans pomiędzy umysłem a ciałem i zadziwiające jest, ile możemy z niego dowiedzieć się o każdym z nich.”
B.T. Jones, Still/Here
Kiedyś uwielbiałam tańczyć tańce latynoametykańskie.
Dzisiaj bliżej jest mi do ruchu, który „mnie prowadzi”, który odzwierciedla to, co jest we mnie tu i teraz.
I może nie jest on tak efektowny jak zmysłowe Latino, ale często odsłania to, co ukryte pod powierzchnią myśli i kontroli.
Kiedy oddaję się ruchowi płynącemu z ciała, to, co się pojawia, może zostać rozpoznane, przeżyte i łagodnie zintegrowane. W rytmie tego tańca gubię poczucie czasu.
Ruch potrafi również przywoływać wspomnienia z przeszłości, w których możemy ponownie odnaleźć poczucie całości i wewnętrznej spójności.
Te doświadczenia są świeże, dlatego na żywo opowiadam o nich szczególnie emocjonalnie.
Przeżycia te towarzyszą mi w trakcie kursu rozwojowego w Instytucie Psychoterapii Tańcem i Ruchem w Poznaniu. Jednocześnie, równolegle pogłębiam wiedzę w ramach profesjonalnej ścieżki trenerskiej.
Ruch autentyczny, o którym piszę – jest nazwanym przez pionierkę tej metody Mary Whitehouse doświadczeniem „bycia poruszanym”, opisując je jako „podążanie za wewnętrznym odczuciem, pozwalając na to, by impuls przybrał postać fizycznego ruchu/ działania”. Ma on również swoje rozwinięcie.




Komentarze