top of page
Szukaj

Ciało nie analizuje, ono doświadcza



Cywilizacja, oparta na pośpiechu i intelektualizacji, skutecznie oddziela człowieka od jego kontaktu z własnym ciałem.


W kulturze nastawionej na produktywność, efektywność i nieustanne „bycie w ruchu”, ciało przestaje być przestrzenią odczuwania, a staje się narzędziem do wykonywania zadań.


W efekcie człowiek uczy się tłumić sygnały płynące z ciała, ponieważ nie mieszczą się one w logice nieustannej jego dostępności, sprawności i spełniania potrzeb świata.


Ciało ma spełniać funkcję dobrze naoliwionej maszyny i być posłuszne.


Zapominamy o tym, że nasze ciało doświadcza i przyjmuje to, co wydarza się tak naprawdę w nas tu i teraz - często poza zasięgiem świadomego racjonalnego opisu w głowie.


Odczucia z ciała są dla nas informacją pomocną w zrozumieniu naszych wewnętrznych przeżyć.


Ciało jest również nieświadomą mapą historii, której umysł nie potrafi opowiedzieć.


Nasze niewyrażone emocje i uczucia zapisują się w ciele.


Również te, które pochodzą z okresu wczesnodziecięcego a także przedwerbalnego, kiedy dziecko nie było w stanie ich wyrazić czy ubrać odpowiednio w słowa.


Były one jedynie wówczas odczuciami, które zapisywały się w ciele.


To właśnie wtedy powstawały pierwsze wzorce bezpieczeństwa, napięcia, zaufania i lęku, zapisując się w ciele jako emocjonalne ślady, które kształtują sposób reagowania człowieka w jego dorosłym życiu.


Dlatego powrót uwagi do ciała nie jest krokiem wstecz, lecz odzyskiwaniem dostępu do części siebie, która nieustannie nas informuje, chroni i reguluje.


Gdy zaczynamy słuchać ciała, łatwiej odnajdujemy własne tempo, granice, to co czujemy i nasze prawdziwe potrzeby - a tym samym żyjemy bardziej świadomie i w większej zgodzie ze sobą.


Nie chodzi o odrzucenie rozumu, lecz o przywrócenie dialogu między myśleniem a odczuwaniem.


Ku refleksji...



 
 
 

Komentarze


Aneta Nowak

©2024 wykonanie Aneta Nowak. Stworzono przy pomocy Wix.com

bottom of page