Aneta Nowak -Perspektywa Plus

Mediacje
Mediacje to most, który łączy różne strony,
pozwalając im znaleźć wspólne rozwiązanie
w drodze współpracy, a nie konfliktu
Ewa Kossowska Korniak

Konflikty są naturalną częścią życia – pojawiają się w rodzinach, pracy, sąsiedztwie czy biznesie. Czasem wystarczy chwila, niedopowiedzenie albo trudna decyzja, by relacje zaczęły się psuć. Gdy emocje rosną, trudno się porozumieć.
W takich momentach łatwo pomyśleć, że jedynym wyjściem jest droga sądowa. Tymczasem warto pomyśleć o mediacjach, które oszczędzają czas i koszty.
Mediacje stwarzają spokojną i bezpieczną przestrzeń do rozmowy, w której każda ze stron może opowiedzieć o swoich potrzebach i spojrzeć na konflikt z innej perspektywy. Często wystarczy jedno lub dwa spotkania, by pojawiło się porozumienie i ulga. To rozwiązanie, które pozwala odzyskać kontrolę nad sytuacją i zamknąć trudny rozdział w sposób, który nie rani jeszcze bardziej.
Bywa jednak też tak, że sprawy wymykają się całkowicie spod kontroli. Uczestnicy sporu pomijają mediacje, a próby kolejnych rozmów nie przynoszą efektu, emocje biorą górę, a napięcie rośnie z dnia na dzień. W końcu jedna ze stron składa pozew – i wydaje się, że nie ma już odwrotu. Sprawa trafia do sądu.
Ale to wcale nie znaczy, że już wszystko musi rozstrzygać się na sali rozpraw. Nawet wtedy, gdy sprawa sądowa już się toczy, wciąż można usiąść do stołu i spróbować rozmawiać.
Mediator sądowy pełni szczególną rolę, bo efekty rozmów – jeżeli zakończą się porozumieniem – mogą zostać zatwierdzone przez sąd i zyskać moc wyroku lub ugody sądowej. Oznacza to, że są tak samo wiążące i skuteczne, jak decyzja sędziego, ale wypracowane wspólnie przez strony.
Jestem mediatorem sądowym.
Ukończyłam Szkołę Mediacji u Ewy Kossowskiej Korniak w Opolu, a następnie (również u niej) specjalizację w sprawach rodzinnych i okołorozwodowych.
Prowadzenie mediacji jest sztuką, która próbuje nauczyć ludzi ponownie ze sobą rozmawiać – żeby przestali się atakować nawzajem i wspólnie zacząć „atakować” problem.
Nie jest łatwo moderować rozmowę osób, które często przychodzą ze swoją zapiekłą złością, rozgoryczeniem, poczuciem skrzywdzenia, pretensjami, żalami i niewyrażonymi emocjami.
Czasami dopiero na mediacjach ludzie mają pierwszą okazję wypowiedzenia się, powiedzenia sobie co ich bolało, otrzymania wyjaśnień, określenia swoich potrzeb, wartości.
Mediator potrzebuje zrozumieć obie strony , by móc zbudować most porozumienia między stronami a przy tym zostać jeszcze bezstronnym i neutralnym. Bardzo ważna jest umiejętność aktywnego słuchania.
Dodatkowa wiedza i umiejętności zdobyte w różnych szkołach pozwalają mi zbudować przyjazną, bezpieczną atmosferę, gdzie strony mają możliwość szczerego rozmawiania o swoich problemach oraz bezpiecznego wyrażania swoich emocji.
Potrafię moderować rozmowę w taki sposób, by radzić sobie z barierami i zakłóceniami w komunikacji i stworzyć szansę porozumienia się. W ostateczności, to od klientów zależy, czy z tej szansy skorzystają.