Ciało nieustannie komunikuje się z nami
- anetanowak2023
- 4 maj
- 2 minut(y) czytania

Człowiek działa jako spójna całość, w której ciało, emocje i umysł są ze sobą nierozerwalnie powiązane i wzajemnie na siebie wpływają.
Świadomość tego systemu – czyli zdolność zauważania, co dzieje się w ciele, jakie emocje i uczucia się pojawiają i jak je rozumiemy – jest kluczowa dla samoregulacji i lepszego rozumienia samego siebie.
Gdy ignorujemy sygnały płynące z ciała, emocje i uczucia, ten „system naczyń połączonych” zaczyna się rozregulowywać. To nie jest tak, że coś znika – raczej wszystko kumuluje się i znajduje inne, często mniej korzystne ujście.
Ciało nieustannie komunikuje się z nami – czasem bardzo wyraźnie, a czasem poprzez subtelne sygnały. W pewnym sensie mówi, co przeżywamy.
Procesy fizjologiczne zachodzące w ciele oraz ekspresja ciała są nieodłącznymi elementami przeżywania emocji i uczuć.
Czasami mamy jasny dostęp do tego, co czujemy – potrafimy to od razu nazwać i zrozumieć. Ale są też momenty, kiedy to co przeżywamy nie jest tak oczywiste. Wtedy to ciało nas naprowadza.
Niewyrażone emocje i uczucia nie znikają – one się odkładają. Z czasem może pojawić się „odcięcie” – trudność w rozpoznawaniu, co właściwie czujemy.
Jak to się ma do naszego umysłu? To wpływa bezpośrednio na myślenie. Gdy nie mamy kontaktu z emocjami i ciałem, nasze interpretacje rzeczywistości stają się mniej trafne. Możemy racjonalizować coś, co w gruncie rzeczy nam szkodzi albo ignorować ważne sygnały ostrzegawcze. Decyzje stają się bardziej automatyczne, mniej świadome.
W dłuższej perspektywie brak słuchania siebie prowadzi do poczucia zagubienia.
Człowiek może funkcjonować „na autopilocie” – robić rzeczy zgodne z oczekiwaniami otoczenia, ale niekoniecznie ze swoimi potrzebami. Pojawia się wypalenie, frustracja albo poczucie pustki, bo działania nie są spójne z wewnętrznym doświadczeniem.
To nie jest proces zero-jedynkowy. Większość ludzi w jakimś stopniu ignoruje swoje ciało, emocje i uczucia. Problem zaczyna się wtedy, gdy staje się to normą.
Dobra wiadomość jest taka, że tę zdolność można odbudować. Można zacząć od prostego zauważania ciała.
Na początku nie chodzi o intensywne ćwiczenia, tylko o odzyskanie wrażliwości.
Spróbuj bardzo prostego zatrzymania: stoisz albo siedzisz i kierujesz uwagę na ciało – gdzie jest napięcie, gdzie jest luz, gdzie coś pulsuje, gdzie jest „pusto”. Bez oceniania. Jako dobry początek




Komentarze